niedziela, 29 sierpnia 2010

Omar Rodriguez-Lopez & John Frusciante - Omar Rodriguez-Lopez & John Frusciante


Omar Rodriguez-Lopez to obecnie jeden z najbardziej zapracowanych muzyków w obrębie około-rockowym. Oprócz swojej macierzystej Mars Volty nagrywa kilka albumów rocznie w ramach swojej solowej działalności, do tego jest mocno zaangażowany w nagrywanie różnorakich filmów. A do tego wszystkiego w tym roku pojawia się z albumem powstałym w wyniku współpracy z wieloletnim przyjacielem, byłym gitarzystą Red Hot Chilli Peppers, Johnem Frusciante.

Mówi się, że co za dużo, to niezdrowo i w wypadku albumu „Omar Rodriguez-Lopez & John Frusciante” sprawa się niestety tak ma. Dwa wspaniałe talenty, jakimi niewątpliwie są obaj gitarzyści to troszkę za mało, aby przyciągnąć słuchacza. Płyta niestety musi posiadać w sobie coś wyjątkowego, bo inaczej to będzie tylko krótki, nic nie znaczący przerywnik.

Są ciekawe pomysły, kilka naprawdę sprawnych aranżacji, ale to czasami po prostu nie wystarcza. Brakuje energii, jaką panowie dają z siebie w swoich oryginalnych zespołach. Jest kilka niesamowitych utworów, jak „LOE” z ciekawym połączeniem efektów Rodriguez-Lopeza z melodycznym graniem Frusciante w połączeniu z lekkim, elektronicznym beatem, czy „0” – akustyczna ballada z miłą dla ucha harmonią. 

Minusem dla całości jest też fakt, że panowie grają tylko we dwóch, przez co jedynie słyszymy gitary, a rytmicznych instrumentów brak (poza wspomnianym wcześniej beatem), więc muzyka aż się prosi o wzmocnienie poprzez dodanie jakichś wspaniałych partii bębnów. 

“Omar Rodriguez-Lopez & John Frusciante” nie jest wybitnym dziełem, tylko gitarowym spotkaniem dwóch wspaniałych muzyków. Jest to zarejestrowane jam session, tylko lekko podrasowane. Krótkie, bo trwa tylko 26 minut, ale w ciągu tego czasu można wysłuchać kunszt obu panów i ze spokojem mogę stwierdzić, że są to wyjątkowo interesujące postaci w wielkim, muzycznym świecie.
Chociaż wolę poczekać, aż wydadzą coś lepszego.

P.S. Jeśli ktoś chce posłuchać, zapraszam na oficjalną stronę Rodriguez-Lopez Productions, skąd można pobrać za darmo cały album z możliwością wpłacenia dowolnej kwoty. Pieniądze będą przeznaczone na akcję "Keep Music In Schools". A to akurat ciekawa propozycja.
Pobrać również można solowe albumy Omara Rodriguez-Lopeza.
One wszystkie naprawdę nie brzmią tak samo, polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Te, pogadajmy!