Shutter Island - cudo! Di Caprio jako szeryf chcący wyjaśnić historię zaginięcia jednej z pacjentek z zakładu psychiatrycznego dla największych wyrzutków i przestępców. Niesamowity zwrot akcji, pięknie prowadzona kamera i bardzo dobre aktorstwo. Polecam! 8/10 A Serious Man - kolejna czarna komedia braci Coen. Tym razem o pewnym żydowskim fizyku, na którego spada lawina nieszczęść. A tu żona chce się rozwieść i ułożyć życie z sąsiadem, dochodzą do tego problemy z pracą, dziećmi. Szuka pomocy u rabinów, lecz na wiele się zdaje. Jest to czarna komedia o cierpieniu zwykłego, religijnego człowieka, który godzi na się na wszelki ból. Jak to pięknie napisano na filmwebie, Gopnik (ten fizyk) niczym współczesny Hiob dostaje po dupie od życia. Nie brakuje ciemnych gagów, dystansu do świata i bezczelnej ironii, czyli to, co u braci Coen uwielbiamy! 6/10 Osaczony - przeciętny Bruce Willis ze zbolałą miną negocjuje z porywaczami w domu pewnego bogacza. Trochę słabo, przeciętnie. Taki film akcji niższej półki. Powiedzmy, druga szuflada od dołu. 3/10 American History X - Edward Norton jako neo-faszysta, który po zabiciu dwóch czarnoskórych trafia do więzienia. Muszę przyznać, że film zrobił na mnie niemałe wrażenie. Przedstawiony w dwóch perspektywach: czarno-białe retrospekcje (m.in. życie w więzieniu czy jego działalność w grupie faszystowskiej) i kolorowe, gdzie wraca powoli do normalności. Próbuje znów ustabilizować swoją rodzinę. Chorą matkę, dwie swoje siostry i brat, który znalazł się pod silnym wpływem ideologii hitlerowskiej. Świetny dramat, do tego genialnie zagrany przez Nortona. Uwielbiam ten film! 7,5/10 Metropia - 80-minutowa, skandynawska animacja przedstawiająca świat w 2024 roku. Europa jednoczy się pod szyldem grupy Trexx, która postanowiła złączyć metra stolic Starego Kontynentu, by utworzyć wielki, międzynarodowy organizm. Główny bohater to przeciętniak. Pracuje w biurze od rana do nocy, ma dziewczynę, z którą jest kilka lat, prowadzi nudne, rutynowe życie. Nagle jednak poznaję ją - dziewczynę z okładki szamponu, która wprowadza go w żywot rewolucjonisty. Uwielbiam animację i kolor. Ciemny, brudny, wprowadza widza w nastrój rutyny. Szarej, nieciekawej utopii. Prześwietne! 7/10 Pitch Black (Kroniki Riddicka) - awaria zmusiła frachtowiec na przymusowe lądowanie na obcej, niezamieszkałej planecie. Wśród pasażerów jest wielki morderca - Riddick (grany przez Vin Diesela). Okazuje się, że na planecie nie są sami i zagraża im wielkie niebezpieczeństwo. Dziwne, bo nie zawiodłem się na filmie. Spodziewałem się gówna, ale okazało się być całkiem sympatycznym filmem SF z elementami filmu akcji. Do tego Vin Diesel w roli twardziela + inne, zróżnicowane postaci. I zdjęcia... przepięknie przedstawiona planeta-pustynia posiadająca trzy słońca. Dobrze! 6/10 Hot Tub Time Machine - trójka dawnych przyjaciół w wyniku próby samobójczej jednego z nich postanawia wybrać się na ślad swojego nastoletniego życia. W tym celu jadą do pewnego kurortu, w którym bawili się za młodu. W wyniku zakrapianej imprezy w jacuzzi trafiają do roku '86 czyli do czasów, gdy byli w tymże kurorcie. Jednak, aby wrócić, nie mogą zmieniać przeszłości, tak więc zmuszeni są przeżywać wzloty i upadki, miłości i bóle... Lekka i przyjemna komedia. Trochę na modłę Kac Vegas itp, trochę w tym American Pie. Do tego John Cusack i mamy przyjemny film na wieczór. 4,5/10 Shrek Forever - czwarta i ostatnia (na szczęście!) przygoda nieokrzesanego ogra. Tym razem nie jest zadowolony ze swojego życia i podpisuje pakt z czarnoksiężnikiem, bo chce spędzić jeden, dziki dzień. A tu bu, bo umowa pozwalała zabranie jednego dnia z życia Shreka, a Zły Pan zabrał mu strategiczne 24 godziny, czyli dzień, kiedy Shrek się urodził. Ten zbiera gromadę i próbuje odzyskać wszystko. Wszystko bardzo fajnie, ale niestety. Nudne teksty, słaba historia, to zabiło ten film, więc skończyło się na wielkim ziewie. 3/10 Incepcja - genialna historia pana Christophera Nolana! Dom Cobb to świetny ekstraktor, czyli taki człowiek, który wchodzi do czyjegoś umysłu i zabiera ważne informacje. Po nieudanym zadaniu dostaje propozycję nie do odrzucenia - musi dokonać incepcji, czyli procesu odwrotnego - zasiania idei, która jest cholernie trudna. Ale zbiera ludzi i próbuje. Ale się to przeżywało! Leonardo DiCaprio i Ellen Page to aktorzy, których świetnie mi się oglądało, więc film był z tej strony interesujący. Do tego cholernie wciągający scenariusz - pokręcona, wielopłaszczyznowa historia, która wciąga z każdą kolejną minutą. Jeden z lepszych obrazów tego roku, zgarnie trochę Oskarów. Byłem już na nim dwa razy i oglądało mi się wyśmienicie! (I muzycznie: Hans Zimmer - jesteś filmowym bogiem! Jego soundtracki rozwalają na kolana. A ten z Incepcji to mocna rzecz!) 9/10 Paintball - grupa ludzi trafia na największe pole paintballa w Europie i zaczynają rozgrywkę, a tu nagle ludzie z drużyny giną, bo ktoś ma ostrą amunicję i zwykła gra przeradza się w zaciekłą walkę o przetrwanie. Liczyłem na więcej, bo pomysł był fajny. Nie dość, że angielskie teksty zostały przerobione na jakąś hiszpańską, dubbingową papkę, do tego chaotyczna kamera, która miała pewnie wprowadzić realizm, działała tylko irytująco. Przewidywalny od początku do końca. A koniec niezrozumiały i niewykończony. 2,5/10 Ryś i Spółka - grupa zwierząt zostaje uprowadzona do rezerwatu. One myślą, że są w niewoli, ale były chronione, bo tak naprawdę przyszedł Pudzian ze swoją bandą i zaczęli porywać te zwierzaki. A one były mądre i próbowały go powstrzymać. Żenada. Słaba, brzydka animacja. Nieciekawe gagi, jak Pudzian czytający trudne słowa, jak "monochromatyczność" (swoją drogą, ciekawe, jak długo musiał to powtarzać, żeby w końcu to powiedział. I z dupy fabuła. Panie Banderas, niech pan się weźmie za granie w filmach, a nie ich tworzenie. 1,5/10 Uczeń Czarnoksiężnika - Balthazar, jeden z uczniów Merlina, podróżuje po świecie, by odnaleźć Merlińczyka - osobę z tak wielkim pokładem magicznym, że pokona złą wiedźmę, Morganę. W końcu, po dwunastu stuleciach trafia na amerykańskiego ucznia, Dave'a i bierze go w obroty. Szybkie szkolenie musi w nim wyzwolić magię, żeby wygrał ze złem, szczególnie, że obu panów ściga przeciwnik Balthazara, Horvath. Widać, że wyłożyli 100 mln $ na efekty specjalne, bo wszędzie są wybuchy, magia i inne bajery. Do tego Nicholas Cage i jego zbolała mina, którą uwielbiam i rozkosznie zły Alfred Molina dają ładną, sympatyczną i efektowną bajkę, bo w innej kategorii traktować tego nie można. | |
5/10 Wybuchowa Para - Roy Miller, agent CIA, ucieka przed Agencją, bo ukradł im Zefir - niezwykle ważną baterię z rodzaju "perpetum mobile", gdy po drodze spotyka June Havens, świetną mechaniczkę i przez to zostali już na dobre razem. Razem walczą i robią inne rzeczy, więc jest ciekawie. Duet Diaz-Cruise spisali się wyśmienicie, przez co film ogląda się świetnie od pierwszej minuty. Głupiutka fabuła, chociaż gagi są naprawdę sympatyczne. Wiele ładnych lokacji i Cameron Diaz w bikini. 7/10 |
środa, 11 sierpnia 2010
Filmowa Przelotka 1
Nie samą muzyką człowiek żyje, więc oglądam też różne filmy dla siebie. Jeśli jest więcej naraz, to będę robił takowe przelotki. Nie pełne recenzje (nie znoszę pisania filmowych recenzji, nigdy nie wiem, co napisać), tylko krótkie wstawki z za i przeciw dla konkretnego tytułu. Jedziemy!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie zgadzam się!
OdpowiedzUsuńZ czym się nie zgadzasz, man? :P
OdpowiedzUsuń