Zeszły tydzień obfitował w mniej więcej dobre motywy. A do tego jeszcze w następnym tygodniu wraca m.in. Revolution, do tego pojawiają się cholernie ciekawe propozycje jak "Hannibal" czy "DaVinci's Demons". Ale do tematu.
Californication 6x10 - "Blind Faith"
Odcinek, w którym trochę przybliżono relację Hanka z gwiazdą tego sezonu, Faith (grająca ją Maggie Grace odwala dobrą robotę). Panienka ujawnia swoją ultra-katolską przeszłość, a Hank chodzi zajarany jak małe dziecko. Odcinek dawał mi sygnał, że chyba jednak twórcy potrzebowali czegoś do zapchania do pełnego tuzina. Więc jest trochę taki spin-off, ale całkiem przyjemny wizualnie. Niemniej jednak, wolę zobaczyć, jakiż to finał przygotowało Showtime, skoro planują przecież sezon 7.
Family
Guy 11x15 - "Turban Cowboy"
Peter Griffin szuka wrażeń, dlatego poznaje w szpitalu
kolegę Muzułmanina, który próbuje go przekabacić na islam. Chyba jeden z
najlepszych odcinków Family Guy tego sezonu. Cutscenki są nieziemsko mocne
(parodia Air Force One czy niezapomniana próba Petera zrobienia tzw."ululation"), wszystko okraszone starym, dobrym, bezczelnym poczuciem
humoru MacFarlane'a. Bawiłem się BOMBOWO #lol.
The
Walking Dead 3x14 - "Prey"
Wielka walka między więzieniem i Woodbury zbliża się
powoli do wielkiego klimaksu. Odcinek mocno skupiony postaci Andrei i jej
wewnętrznego rozdarcia. Koniec końców, ma poważne wątpliwości co do Gubernatora
i chce uciec do obozu, by ostrzec swoich dawnych towarzyszy broni. Oczywiście
nie mogło zabraknąć kilku "zaskakujących" motywów z zombiakami
pojawiającymi się w nieodpowiednim czasie i nieodpowiednim miejscu psując
niektórym szyki. I postać Miltona zyskała trochę życia, przestał być nudnym
skrybą, tylko pokazał pazurki. Dodatkowo ukłon w stronę komiksu, autorzy
próbują wkupić się w łaski rozszerzając trochę postać Tyreese'a znanej z
papierowego oryginału. Two to
go.
How I
Met Your Mother 8x19 - "The Fortress"
Po kilkutygodniowej przerwie wypadłem trochę z wprawy
rozumienia żartu z HIMYM, ale "The Fortress" można potraktować trochę
jak starego kumpla, którego dawno się nie widziało, więc kiwa się głową ze
zrozumieniem i poklepuje po plecach w akcie fałszywej solidarności. Suche
żarty, brak perspektyw na przyszłość i wielka obawa, że dziewiąty sezon będzie
jeszcze większym kaszalotem. Parę gagów niezłych, ale tylko parę.
The Following 1x09 - "Love Hurts"
Spadek oglądalności The Following można potraktować jako
zły omen, bo od początku wydawało mi się, że serial powinien zakończyć się na
tych piętnastu odcinkach, rozszerzanie historii na kolejne może okazać się
wielkim błędem (np. drugi sezon The Killing). Tutaj Ryan Hardy ma już do
czynienia z całym kultem, skupieni zostaliśmy obecnie na postaci Amandy -
neurotycznej, szalonej kobity ze wspaniałą dziurą między zębami, która korzysta
ze świetnych rodzajów broni tylko po to, by pobudzić naszą wyobraźnię. Odcinek
sztampowy, nudno poprowadzony, bez specjalnych twistów. Może fakt, że powrócił
duet gay/not-gay - Paul i Jacob ożywił atmosferę, ale tylko chwilowo. Niestety.
New Girl 2x19 - "Quick Hardening Caulk"
Kolejny serial powracający po krótkiej przerwie do
ramówki. Po epizodzie osiemnastym, który był potężny pod względem absurdalnego
żartu, tutaj czuć wyraźnie mały spadek formy. Niemniej jednak Deschanel
szalejącą na ekranie ogląda się, jak zawsze, cudownie. Poza tym jej relacja z
Nickiem nabrała wreszcie przyzwoitych rumieńców!
Criminal
Minds 8x17 - "The Gathering"
Oczywiście twórcy już nie wiedzą, co mają wymyślić, więc
zbrodnie stają się coraz bardziej popieprzone do granic możliwości. Ale to
przecież zupełnie normalne - ostatnie dwa sezony już takie były. Tym razem
chodzi o kolesia, który szpera w internetach i szuka lasek, które mają chyba
WSZYSTKIE MOŻLIWE social media i dzielą się swoim życiem bardziej niż hipsterzy
z instagramem. Urzeczywistnia ich fantazje, którymi się dzielą i przekręca je
na swój psychopatyczny sposób. Chyba próbują przeciągnąć trochę ten sezon, by
oddalić na chwilę wątek zbrodniczego copycata, który przez cały sezon przebija
się delikatnie. Nie wiem już, czy 9. sezon w ogóle wyląduje przed moimi oczami,
jeśli będą robić taką chałę.
Arrow
1x17 - "The Huntress Returns"
Serial po przerwie próbował wrócić w wielkim stylu
dorzucając znaną nam już postać Huntress w nowych perypetiach. Niestety,
relacja między Olivierem a Heleną były bardzo sztuczne, bardzo miałkie i
oglądając ten odcinek ziewałem 8 razy. Liczyłem. Nawet gościnny Steve Aoki niewiele pomógł.
The Americans 1x08 - "Mutually Assured Destruction"
Ciekawy odcinek, w którym mowa o tajemniczym zabójcy KGB, którego nasza para bohaterów musi zatrzymać. Świetne dialogi, dość wartka (jak na serial szpiegowski) akcja. Duży nacisk na podłoże psychologiczne głównych bohaterów - wewnętrzne rozdarcie między ojczyzną a swoimi emocjami, co zapowiada coraz ciekawsze podejście do tematu. W dodatku sekwencja startowa zrobiła na mnie piorunujące. CZOŁÓWECZKA!
Community 4x07 - "Economics of Marine Biology"
Kolejna prawie-że-solówka dziekana Peltona, który próbuje
zwabić bogatego dzieciaka do Greendale (z małą pomocą naszych bohaterów). Jak
zawsze, absurdalnie, ale mocarnie. Wstawki off-owe świetne, reklama chipsów
wyborna. Do tego słynny Jeff Winger, który siedzi z Pierce'm Hawthorne'm w zakładzie fryzjerskim z
kieliszkiem brandy? No kurde, coś jest mocno nie tak!